Założono w 2008 · Wydanie cyfrowe · 19 czerwiec 2026

SMB IT Journal

Źródło wiedzy o technologiach informatycznych dla małych firm

Polski

Wykorzystywanie certyfikatów jako motoru edukacji

Trudno zaprzeczyć, że Technologia Informacyjna jest dziedziną napędzaną przez certyfikaty. W jakiej innej dziedzinie można znaleźć tak kompletny zbiór certyfikatów dla każdego podejścia, niszy, dostawcy, produktu, wersji i ścieżki kariery?

Niektóre branże, choć stosunkowo nieliczne, posiadają szerokie certyfikaty. Doskonałym przykładem, z którym często się stykamy, jest naprawa samochodów, gdzie możliwe – i prawdopodobne – jest, że specjaliści serwisowi będą certyfikowani przez jakąś kombinację branżowego organu certyfikującego, a także przez indywidualnego dostawcę lub nawet organ certyfikujący konkretny produkt. Jednak nawet w takich branżach jak naprawa samochodów rzadko można spotkać indywidualnego technika posiadającego więcej niż garstkę certyfikatów. W IT często oczekujemy, że nawet stosunkowo młodsi pracownicy IT mogą posiadać kilkanaście lub więcej certyfikatów, oprócz swojego doświadczenia i formalnego wykształcenia zdobytego na uczelni wyższej.

Certyfikaty są po prostu częścią życia w IT i prawdopodobnie z dobrego powodu. Niewiele dziedzin wymaga takiego stylu wiedzy, łączącej specyfikę dostawców z ogólnymi najlepszymi praktykami, jak IT, i bardzo niewiele jest tak szeroką branżą w ogóle; IT jest wyjątkowe pod względem zakresu i można argumentować, że nie jest to w ogóle jedna dziedzina. Certyfikaty są jednym z niewielu sposobów na łatwe prezentowanie obszarów zainteresowań, poziomu umiejętności, zaangażowania i pasji.

W swojej własnej karierze odkryłem jeszcze jedno świetne zastosowanie certyfikatów – jako motor edukacji. Wszyscy wiemy, że w IT musimy stale uczyć się nowych rzeczy. Ciągła samokształcenie jest po prostu częścią tego, co robimy. Jednym z wyzwań tego procesu jest jednak utrzymanie skupienia i wyznaczanie celów. Łatwo jest znaleźć szeroki, ogólny cel, na przykład „nauka administracji Windows", ale nie mieć pojęcia, od czego zacząć, jakie drogi obrać, odkryć, jaka wiedza jest uznawana za podstawową i gdzie skończyć, gdy wszystko zostanie powiedziane i zrobione. A po zakończeniu, jak przekazać tę nowo zdobytą wiedzę i doświadczenie obecnym lub potencjalnym pracodawcom?

Istnieje oczywiście wiele sposobów na rozwiązanie tego problemu. Znalezienie dobrych książek na temat administracji Windows byłoby doskonałym punktem wyjścia. Wiele świetnych książek istnieje i myślę, że większość ludzi doszłaby do tego wniosku, gdyby zastanowiła się, jak najlepiej podejść do nauki tak szerokiego tematu. A dla tych, którzy preferują, dostępnych jest wiele bezpłatnych i płatnych opcji szkoleń wideo i komputerowych. Mogą być one równie wspaniałe. Wiele z tego zależy od tego, jakim typem ucznia jesteś.

Jedną z rzeczy, które najbardziej lubię w certyfikatach, jest to, że definiują one bardzo jasny cel i niemal zawsze mają naturalny wybór materiałów szkoleniowych i edukacyjnych z nimi związanych, oficjalnie lub nieoficjalnie. Administracja Windows jest tu doskonałym przykładem.

Jeśli realizuję edukację w zakresie administracji Windows, jaki lepszy punkt startowy mogę mieć niż rozpoczęcie od zalecanej ścieżki edukacyjnej od samego dostawcy? Nie oznacza to, że edukacja od dostawcy jest jedynym i ostatecznym elementem tego procesu, ale jest ona niemal zawsze najlepszym punktem wyjścia do budowania solidnych podstaw, tworzenia dobrej, wszechstronnej bazy wiedzy, z której można się rozwijać, oraz posiadania wspólnej bazy wiedzy z innymi specjalistami w podobnym obszarze. W tym przykładzie Microsoft sam zapewnia jasne punkty wyjścia do administracji Windows, wskazówki dotyczące powszechnie wymaganej wiedzy przed rozpoczęciem procesu, pomysły na praktyczne uczenie się przez doświadczenie, ścieżki skupiające się na konkretnych obszarach zainteresowań oraz prosty awans od certyfikatów podstawowych do średniozaawansowanych i zaawansowanych.

Microsoft nadal jest doskonałym przykładem, ponieważ publikuje szeroko dostępne, wysokiej jakości materiały edukacyjne, głównie w formie książek i wideo online; a nawet udostępnia laboratoria online i produkty do pobrania w celach próbnych i edukacyjnych. Używanie oficjalnego programu nauczania jako ram dla nauki to świetny sposób na utrzymanie kursu i napędzanie postępów. Poświęcanie czasu na praktyczne eksperymenty z konceptami w miarę ich poznawania, traktowanie certyfikacji jako obowiązkowej, spędzanie czasu na mniej interesujących obszarach i konceptach oraz poznawanie tła i uzasadnienia stojącego za projektami i praktykami – to tylko niektóre z korzyści.

Certyfikaty są pomocne z czysto karierotwórczego punktu widzenia, ale myślę, że patrzenie na nie w ten sposób wyrządza krzywdę procesowi certyfikacji. Certyfikaty są o wiele cenniejsze dla ciebie jako jednostki, i dla każdego potencjalnego pracodawcy – obecnego lub przyszłego – gdy nie chodzi o sam certyfikat na końcu, ale o edukację po drodze.

Wiele z najlepszej nauki, jaką zrobiłem w IT, miało miejsce podczas moich poważnych dni certyfikacyjnych. Ponieważ intensywnie korzystałem z książek, licznych laboratoriów praktycznych i przechodziłem przez kolejne certyfikaty, poświęcając czas na ćwiczenia i naukę zamiast dążenia do jak najszybszego zdobycia certyfikatu i przejścia dalej, zdobyłem solidne podstawy, poznałem wiele specyfik produktów, zapoznałem się z opublikowanymi najlepszymi praktykami i nauczyłem się, jak konkretni dostawcy postrzegają świat IT i jak starają się, abym go postrzegał.

Same certyfikaty oczywiście nie wystarczą. Wymaga to dużego poświęcenia i chęci nauki. Wartość certyfikatów, poza możliwością pochwalenia się nimi po ukończeniu, polega na tym, że są przewodnią ręką utrzymującą statek na kursie podczas zdobywania podstawowej wiedzy na dany temat. Zarówno na kursie w wąskim temacie pojedynczego certyfikatu, jak i, w wielu przypadkach, przy wytyczaniu bardziej złożonej trasy przez serię certyfikatów. Albo pomagając w zapewnieniu logicznej progresji w czasie.

Certyfikaty zapewniają również wgląd w umiejętności i obszary studiów, które dostawcy i organy certyfikujące uważają za najważniejsze. Kiedyś Microsoft oferował specjalizacje w Exchange, Proxy Server, SQL Server, IIS, a nawet Internet Explorer. Dziś specjalizacje nadal obejmują Exchange i SQL Server, ale inne koncepty, takie jak platformy aplikacyjne, przeszły do kategorii „trywialnych, podstawowych zestawów umiejętności", a nowe istotne obszary obejmują wirtualizację, platformy chmurowe i zarządzanie oprogramowaniem jako usługą.

Certyfikaty mają również tendencję do wymuszania skoordynowanego wysiłku w zakresie poznawania najnowszych funkcji i trendów w produktach, nie tylko nowych obszarów produktowych samych w sobie. Jest to szczególnie ważne, ponieważ dostawcy prawdopodobnie będą używać certyfikatów, aby zacząć kierować swoją bazę ekspertów w kierunku sposobów myślenia, które będą użyteczne w przyszłości. Jeśli dostawca wie, co nadchodzi w kolejnej lub dwóch wersjach, czasami zacznie już wcześniej budować podstawową wiedzę lub zachęcać do różnych typów projektów poprzez proces certyfikacji, aby jego zwolennicy w tej dziedzinie byli jak najlepiej przygotowani, gdy zostaną wydane nowe produkty lub funkcje.

Pamiętaj, że patrząc na certyfikaty – jak na każdą edukację – są one środkiem, a nie celem. Zmieniając naszą perspektywę na certyfikaty z potwierdzania tego, co wiemy, na narzędzie do nauki, możemy sprawić, że cel będzie o wiele bardziej wartościowy i uzyskamy znacznie większą korzyść z procesu.

 

Reklama

SMB IT Journal — the IT resource for small business