Założono w 2008 · Wydanie cyfrowe · 19 czerwiec 2026

SMB IT Journal

Źródło wiedzy o technologiach informatycznych dla małych firm

Polski
Kariera

Legitymowane programy akademickie nie są kursami certyfikacyjnymi

Proces edukacji akademickiej ma na celu poszerzanie horyzontów, zwiększanie ekspozycji na różne dziedziny, uczenie studentów myślenia nieszablonowego, zachęcanie do eksploracji, rozwijanie kompetencji miękkich i lepsze przygotowanie do dalszej nauki, w tym zdobywania umiejętności zawodowych potrzebnych w konkretnych branżach. Program akademicki nie ma jednak na celu dostarczania samych umiejętności zawodowych (umiejętności używanych w konkretnych zawodach) – to jest rola szkoły zawodowej. Absolwenci uczelni z dyplomem nie mają być zatrudnialni dzięki konkretnym umiejętnościom zdobytym na studiach, lecz mają być dobrze przygotowani do uczenia się w pracy lub kontynuowania edukacji ukierunkowanej na konkretne stanowisko.

W ciągu ostatnich dwóch dekad, napędzane przede wszystkim przez uczelnie nastawione na zysk, które chciały szybko zarobić bez dbałości o integralność systemu akademickiego, nasiliło się zjawisko – szczególnie w Stanach Zjednoczonych – akredytowania szkół zawodowych (na podstawie wyjątkowo niskiego progu wymagań, nieposiadającego realnego znaczenia poza spełnianiem prawnych minimów edukacyjnych i niepowinnego być postrzeganego jako oznaka jakości) i sprzedawania dyplomów zawodowych jako tradycyjnych tytułów akademickich. Zjawisko to jest szczególnie widoczne w branży IT, gdzie certyfikaty są powszechnie znane i pożądane, pozyskanie właściwie wykwalifikowanej kadry pedagogicznej jest drogie i praktycznie niemożliwe w skali niezbędnej do prowadzenia pełnego programu, kierunki studiów są łatwe do błędnej interpretacji przez osoby wchodzące w wiek studencki, a cechy osobowości najczęściej spotykane u osób trafiających do tej branży niestety czynią je łatwym celem dla działań marketingowych uczelni. Obietnica łatwych zajęć, podwójnych korzyści (zdobycia potrzebnych certyfikatów i przy okazji dyplomu) oraz sugestia, że posiadanie jednocześnie dyplomu i certyfikatów otworzy drzwi i magicznie zapewni możliwości kariery z wysokimi zarobkami, wywołuje emocjonalną reakcję, która dodatkowo utrudnia potencjalnym studentom racjonalne podejmowanie decyzji finansowych i edukacyjnych. To rynek drapieżny, a nie altruistyczny.

Certyfikaty pełnią zasadniczo inną rolę niż edukacja akademicka. W przeciwieństwie do uczelni, certyfikacja polega na testowaniu bardzo konkretnych umiejętności, często izolowanych do konkretnego produktu lub dostawcy – rzeczy, które nigdy nie powinny pojawiać się w żadnym programie akademickim. Certyfikacja może być szeroka (bliższa pracy kolegialnej) w przypadku certyfikatów takich jak CompTIA Network+, który testuje szeroką gamę podstawowej wiedzy sieciowej i nic specyficznego dla konkretnego dostawcy lub produktu, ale nadal jest zbyt wąska tematycznie, by być naprawdę odpowiednia dla uczelni – choć przynajmniej zmierza w tym kierunku. Jednak popularniejsze certyfikaty takie jak Microsoft MCSE, Cisco CCNA, CompTIA Linux+ czy A+ są zbyt produktowo i dostawcowo specyficzne, zbyt nastawione na „który przycisk wcisnąć”, a zbyt mało na „co oznaczają leżące u podstaw koncepcje”, by nadawały się do pracy kolegialnej.

Certyfikaty są związane z zawodem i stanowią świetne uzupełnienie studiów akademickich. Praca na uczelni powinna przygotować studenta do szerokiego i krytycznego myślenia, rozwiązywania problemów oraz rozwijania kluczowych umiejętności, takich jak posługiwanie się językiem, matematyka i uczenie się. Następnie zastosowanie tej podstawowej wiedzy do certyfikatów powinno ułatwić ich zdobywanie i nadać im sens. Studia powinny świadczyć o kompetencjach miękkich i szerokości horyzontów, podczas gdy certyfikaty powinny wskazywać na umiejętności zawodowe i zdolność do wykonywania konkretnych zadań.

Sygnały ostrzegawcze wskazujące na niewłaściwe postępowanie uczelni w tym zakresie to m.in. nadmiernie wąskie programy brzmiące, jakby były ukierunkowane na technologie – jak dyplom z „Sieci Cisco” lub „Systemów Microsoft” – zdobywanie certyfikatów w trakcie studiów (podwójne czerpanie korzyści – przyznawanie dyplomu tylko za uzyskanie certyfikatów) lub jeśli program sugeruje, że przygotowuje kogoś „do pracy”, ma „zapewnić studentowi świetną pracę po ukończeniu” lub „zwiększyć wynagrodzenie”. Nie są to cele właściwych programów akademickich.

Krytyczna ocena każdego programu edukacyjnego jest bardzo ważna, ponieważ inwestycje w edukację należą do największych, jakich dokonujemy w życiu – zarówno finansowo, jak i pod względem czasu. Upewnienie się, że programy są legitymowane, wartościowe, spełniają zarówno nasze własne cele, jak i właściwe cele, oraz będą odpowiednio postrzegane przez osoby, które je zobaczą w przyszłości (np. przez menedżerów rekrutujących), jest bardzo ważne. Jest wiele aspektów, pod kątem których musimy oceniać doświadczenie akademickie – to jest tylko jeden z nich, ale to nowy problem, który nagle stał się bardzo powszechny i który w szczególności celuje w pasjonatów IT i technologii, wymagając od naszej branży szczególnej czujności.

 

Otagowanoacademia certification college university

Reklama

SMB IT Journal — the IT resource for small business