Unikanie lokalnych dostawców usług
Pomijając prowokacyjny tytuł artykułu, wybór dostawcy usług technologicznych wyłącznie lub częściowo na podstawie jego bliskości geograficznej jest prawie zawsze bardzo złym pomysłem. Usługi oparte na wiedzy są same w sobie trudne do znalezienia, a co dopiero znalezienie najlepszych umiejętności, doświadczenia i cen przy jednoczesnym wprowadzaniu sztucznych i zbędnych ograniczeń zawężających pole potencjalnych kandydatów.
Z rzadkim wyjątkiem głównych globalnych centrów biznesowych, takich jak Nowy Jork czy Londyn, znalezienie pełnego spektrum umiejętności z zakresu technologii informacyjnych w jednej lokalizacji jest praktycznie niemożliwe – przynajmniej nie w połączeniu z dużym doświadczeniem i szerokim profilem. Dotyczy to niemal wszystkich wysoce technicznych branż – ekspertyza skupia się wokół zaledwie kilku ośrodków na świecie, a pozostałe kompetencje są rozsiane w sposób dość nieprzewidywalny, często dlatego, że osoby cieszące się największym popytem mogą dyktować warunki wynagrodzenia i miejsca pracy i mieszkają tam, gdzie chcą, a nie tam, gdzie muszą.
IT, bardziej niż niemal każda inna dziedzina, rzadko wymaga fizycznej bliskości wobec obsługiwanej firmy. Firmowe działy IT, nawet jeśli zlokalizowane są w tej samej miejscowości co obsługiwane przedsiębiorstwo i pracują na miejscu, często są izolowane w osobnych budynkach, z dala zarówno od obsługiwanych firm, jak i od fizycznych systemów, na których pracują. W rzeczywistości rzadko zdarza się, aby administratorzy serwerów w dużych firmach kiedykolwiek fizycznie widzieli swoje serwery, a administratorzy sieci – swoje switche i routery. Staje się to jeszcze mniej prawdopodobne, gdy mówimy o rolach takich jak administratorzy baz danych, programiści i inne osoby, które mają jeszcze mniejszy kontakt z urządzeniami posiadającymi jakikolwiek komponent fizyczny.
Wprowadzenie ograniczenia lokalności przy poszukiwaniu talentów konsultingowych (a w wielu przypadkach nawet wewnętrznych pracowników IT) dodaje sztuczne kryterium eliminujące niemal cały potencjalny zakres wykwalifikowanych osób, jednocześnie skłaniając do pracy na miejscu nawet w przypadkach, gdy nie ma to żadnego sensu. Praca na miejscu często powoduje znaczny wzrost kosztów i obniżenie wydajności z powodu zakłóceń, braku zasobów, słabego środowiska pracy, podróży i podobnych czynników. Praca wyłącznie lub głównie ze zdalnymi zasobami sprzyja zdrowemu inwestowaniu w efektywne warunki pracy, co generalnie przynosi bardzo dobre rezultaty. Ważne jednak, aby pamiętać, że fakt, iż firma świadczy usługi zdalnie, nie oznacza automatycznie, że wykonywana przez nią praca będzie zdalna. W wielu przypadkach ma to sens, ale nie zawsze.
Pracownicy niezwiązani z konkretną lokalizacją mają wiele zalet. Brak przywiązania do określonego miejsca daje znacznie większą elastyczność w zakresie poziomu umiejętności (pozwalając na pozyskanie najlepszych specjalistów), kosztów (umożliwiając zatrudnienie osób z regionów o niskich kosztach utrzymania) lub oferowanie elastyczności jako zachęty, a także dostęp do szerszych zestawów umiejętności, większego personelu itp. Wybór wyłącznie lokalnych usług po prostu ogranicza możliwości w wielu wymiarach.
Firmy spoza lokalnego rynku niekoniecznie są niezdolne do zapewnienia lokalnych zasobów. Wiele firm współpracuje z lokalnymi zasobami – zarówno lokalnymi firmami, jak i osobami fizycznymi – aby zapewnić sobie lokalną obecność. W wielu przypadkach jest to po prostu to, co nazywamy lokalnymi “rękami” i jest analogiczne do tego, jak większość dużych firm działa wewnętrznie z centralnie lub zdalnie umieszczonym personelem IT, a fizyczne “ręce” istnieją tylko w lokalizacjach z fizycznym sprzętem wymagającym obsługi. W przypadkach, gdy specyficzna ekspertyza musi być zlokalizowana przy sprzęcie fizycznym lub ludziach, firmy zazwyczaj albo zatrudniają lokalnie, gdy zasoby są potrzebne regularnie, albo wysyłają konkretnych specjalistów na miejsce, gdy jest to konieczne. Techniki te są na ogół znacznie skuteczniejsze niż próby zatrudniania firm, które przypadkowo posiadają już odpowiedni personel w najlepszej lokalizacji. Może to być również bardziej opłacalne niż praca z pełnym personelem już na miejscu.
Wraz z upływem czasu zmieniają się też potrzeby. Firmy działające wyłącznie lokalnie mogą napotkać nowe wyzwania, gdy rozszerzą działalność na inne regiony lub lokalizacje. Czy wybierają dostawców i partnerów tylko w miejscu, gdzie pierwotnie się znajdowały? Czy też w miejscu, do którego się przenoszą lub rozszerzają? Czy wybierają lokalnych dostawców osobno dla każdej lokalizacji? Idea pracy wyłącznie z lokalnymi zasobami jest niemal wyłącznie zarezerwowana dla najmniejszych firm. Wraz z rozwojem firm pojęcie lokalności zaczyna zmieniać się w interesujący sposób.
Lokalność i jurysdykcja mogą oznaczać różne rzeczy. W wielu przypadkach może być konieczne współdziałanie z firmami zlokalizowanymi w tym samym stanie lub kraju co Twoja firma ze względów prawnych lub logistycznych, co często ma sens. Małe firmy mogą nie być przygotowane na zmierzenie się ze złożonością współpracy z zagranicznym podmiotem. Większe firmy mogą uznać te granice za warte zignorowania. Jednak idea ignorowania lokalizacji nie powinna być rozumiana jako oznaczająca, że jurysdykcja powinna być przez rozszerzenie również ignorowana. Jurysdykcja nadal odgrywa znaczącą rolę – taką, z którą niektórzy dostawcy usług IT lub inni dostawcy mogą być w stanie poradzić sobie w Twoim imieniu, pozwalając Ci skupić się na współpracy z dostawcą w Twojej jurysdykcji, jednocześnie korzystając z wsparcia z innej jurysdykcji.
Podobnie jak w wielu sytuacjach ze sztucznymi ograniczeniami, nie tylko generalnie eliminujemy najbardziej idealnych kandydatów spośród dostawców, ale także ryzykujemy “informowanie” istniejącej puli kandydatów, że bardziej zależy nam na lokalności niż na jakości usług lub innych ważnych czynnikach. Może to prowadzić do sytuacji, w której dostawca, szczególnie na mniejszym rynku, czuje się przywiązany do Ciebie jako klienta i nie musi działać na poziomie rynkowym, konkurować cenowo (skoro nie ma prawdziwej konkurencji ze względu na ograniczenia) lub gorzej. Dostawca, który czuje, że ma schwytanego klienta, raczej nie będzie długoterminowo dobrym dostawcą.
Oczywiście nie chcemy unikać firm tylko dlatego, że są lokalne dla naszej firmy, ale nie powinniśmy też nienależnie faworyzować firm z tego powodu. Niektóre prace mają zalety wykonywania osobiście i nie ma co temu zaprzeczać. Musimy jednak uważać, aby nie rozszerzać tego na zasady i potrzeby, które tej zalety nie posiadają, ani nie powinniśmy mylić lokalizacji dostawcy z lokalizacjami, w których działa lub jest gotowy działać.
W ekstremalnych przypadkach całość pracy IT może teoretycznie być wykonywana całkowicie zdalnie i tylko praca fizyczna (zdalne “ręce”) wymaga obecności na miejscu. Jest to skrajność i oczywiście istnieją powody, by mieć IT na miejscu. Współpraca z dostawcą w celu ustalenia, jak najlepiej świadczyć usługi – lokalnie, zdalnie lub w kombinacji obu – może być bardzo korzystna.
W szerszym kontekście najważniejszą koncepcją jest unikanie dodawania sztucznych lub zbędnych ograniczeń do procesu wyboru dostawcy. Założenie, że lokalny dostawca będzie w stanie lub chętny do dostarczenia wartości, której nie może lub nie dostarczy dostawca nielokalny, to tylko jeden ze sposobów, w jaki możemy wnosić założenia lub uprzedzenia do takiego procesu. Istnieje każda możliwość, że lokalna firma wykona najlepszą możliwą pracę i będzie najlepszym, najbardziej żywotnym długoterminowym dostawcą – ale szanse są znacznie wyższe, że właściwego partnera dla Twojej firmy znajdziesz gdzie indziej. To duży świat, a w IT bardziej niż w niemal jakiejkolwiek innej dziedzinie staje się dużym, płaskim polem gry.

