Założono w 2008 · Wydanie cyfrowe · 19 czerwiec 2026

SMB IT Journal

Źródło wiedzy o technologiach informatycznych dla małych firm

Polski
Dobre praktyki

Halo, tu rok 1998...

Coś magicznego wydaje się było się wydarzyło w branży informatycznej gdzieś około 1998 roku. Wiem z własnych wspomnień, że późne lata 90. były wyjątkowym czasem pracy w IT. Znaczna część architektury i technologii, które mamy dziś, wywodzi się z tej ery. Microsoft przeszedł od swoich starych produktów DOS-owych do nowoczesnych systemów operacyjnych opartych na Windows NT. Linux dojrzał na tyle, by zacząć pojawiać się w biznesie. Sprzętowy RAID stał się powszechny, jadąc na fali procesorów Intel IA32, które w końcu zaczęły być wystarczająco potężne, by wiele firm mogło poważnie używać ich w serwerach. LAN stał się standardem biznesowym, a wszystkie inne modele skutecznie zanikły. Pulpit Windows stał się jedynym standardem dla zwykłych zastosowań komputerowych, a serwery Windows szybko wypierały Novell jako głównego gracza w obliczeniach opartych na LAN.

To, co uświadomiłem sobie w ciągu ostatnich kilku lat, to fakt, że duża część zbiorowej mądrości branży wydaje się być przyjęta podczas tych formacyjnych i wpływowych lat zawodowych IT, a od tamtej pory przeszła w mit. Podobnie jak nauki Arystotelesa, który przez wieki był uważany za największego myśliciela wszech czasów i którego nie należało kwestionować – co hamowało myśl naukową i stanowiło kamień węgielny ciemnych wieków. Fundament "reguł kciuka" stosowanych w IT przeszedł od mentora do stażysty, od profesora do studenta, od autora do czytelnika przez ostatnie piętnaście lub dwadzieścia lat, a wiele z nich było uczonych na pamięć i traktowanych jako nieomylne prawdy informatyczne bez żadnego zastanowienia się nad rozumowaniem i logiką stojącą za pierwotnymi decyzjami. W wielu przypadkach upłynęło tyle czasu, że czynniki stojące za oryginalnymi decyzjami zaginęły lub są źle rozumiane, ponieważ ci, którzy próbują je dziś zrozumieć, nie mają bezpośredniej wiedzy o informatyce z tamtej epoki.

Kodyfikacja IT w późnych latach dziewięćdziesiątych dokonała się na niespotykaną wcześniej skalę, napędzana głównie przez nagłe wynurzenie się Microsoft z pozycji skromnego producenta systemów desktopowych do potęgi serwerów i ekosystemów LAN. Kiedy Microsoft dokonał tego skoku z Windows NT 4, zrewolucjonizował branżę, zmieniając wartę, wraz z zupełnie nowym pokoleniem specjalistów IT z sektora MŚP rodzących się i wchodzących do branży dokładnie w momencie, gdy ta zmiana nastąpiła. Były to lata poprzedzające bańkę Y2K, gdy branża IT powiększała swoje szeregi tak szybko, jak tylko mogła znaleźć umiarkowanie wykwalifikowane osoby zainteresowane komputerami. Oznaczało to, że wszystko musiało być oskryptowane (kroki zapisane na papierze) i najlepsze praktyki musiały być skodyfikowane, aby umożliwić tym z mniejszym technicznym zapleczem i wykształceniem pracę. Idealne środowisko dla Microsoft i jego produktu serwerowego NT o "nigdy wcześniej nie widzianym" poziomie przyjazności. Nagle branża była pełna nowicjuszy bez perspektywy historycznej, bez odpowiedniego wykształcenia i doświadczenia, z łatwymi w obsłudze serwerami z graficznymi interfejsami sprawiającymi, że były dostępne dla każdego.

Microsoft skorzystał z okazji i stworzył falę dokumentacji, najlepszych praktyk i procedur, aby każdy mógł uruchomić podstawowe systemy szybko, łatwo i mniej więcej niezawodnie. Aby to zrobić, potrzebowali szerokich wytycznych mających zastosowanie w niemal wszystkich typowych scenariuszach, potrzebowali ich w jasnej opublikowanej formie i musieli zagwarantować, że wiedza jest przyswajana. Microsoft Press wkroczył z oficjalnymi publikacjami wytycznych Microsoft, a zaraz po nim program Microsoft MCSE wszedł w centrum uwagi, całkowicie zmieniając następną dekadę zawodu. Przed MCSE istniały inne certyfikaty branżowe, ale era Windows NT 4 i systemy certyfikacji MCP/MCSE były przełomowymi wydarzeniami epoki. Wkrótce wszyscy przechodzili przez szybkie kursy certyfikacyjne, szybko zapamiętując zalecenia i rekomendacje Microsoft, ucząc się ich na pamięć i uzyskując certyfikaty.

W krótkim okresie ten ruch zdziałał cuda, zapewniając Microsoft armię minimalnie wykwalifikowanych, ale jednak wykwalifikowanych zwolenników, których własne interesy akademickie były zgodne z korporacyjnymi interesami Microsoft, tworząc symbiotyczną relację, która całkowicie definiowała epokę. Microsoft był popularny, ponieważ prawie każdy specjalista IT był na nim przeszkolony, a prawie każdy specjalista IT zachęcał do przyjęcia technologii Microsoft, ponieważ był na nich przeszkolony i certyfikowany.

Szablonowe wytyczne epoki dotykały wielu aspektów informatyki i wiele z nich prawdopodobnie pozostaje do dziś niezidentyfikowanych, tak silna była presja, jaką Microsoft (i inni) wywierali na branżę w tamtym czasie. Większość dzisiejszych koncepcji dotyczących przestrzeni dyskowej i macierzy dyskowych, systemów plików, bezpieczeństwa systemów, sieci, architektury systemów, projektowania aplikacji, pamięci, strojenia przestrzeni swap i wielu innych, wszystkie pojawiły się w tej epoce i dość szybko przeszły w legendę. W tamtym czasie byliśmy świadomi, że to są po prostu reguły kciuka, podlegające zmianom tak jak zawsze na podstawie zmian w branży. Microsoft i inni starali się jasno określić, jakie podstawowe zasady stworzyły te reguły kciuka. Nie było ich zamiarem stworzenie pokolenia uczącego się na pamięć, ale tak się stało.

To pokolenie stało się faktycznymi ojcami założycielami nowoczesnego zarządzania LAN. W przestrzeni małych i średnich przedsiębiorstw późne lata 90. reprezentowały koniec projektu centralnego komputera z terminalami zdalnymi, Internet stał się powszechny (dostarczając podwalin pod rozległą propagację wytycznych tamtego dnia), Microsoft wymył z pamięci Novell i LANtastic, Ethernet po skrętce całkowicie wyeliminował wszystkie konkurencyjne technologie w sieciach LAN, TCP/IP pokonał wszystkich konkurentów warstwy trzeciej sieci i więcej. Architektura procesorów Intel IA32 zaczęła odbierać blask dużym procesorom RISC poprzedniej ery lub niejasnym szesnasto- i trzydziestodwubitowym procesorom próbującym obalić Intel przez pokolenia. Era była definiująca w stopniu, którego niewielu, którzy przyszli od tamtej pory, kiedykolwiek zrozumie. Sieci dial-up ustąpiły miejsca połączeniom zawsze aktywnym. Odrębne sieci, które nie mogły się komunikować, przegrały z Internetem i jednym globalnym standardem sieciowym. Złącza vampire tap i hermafrodytyczne ustąpiły, gdy złącza RJ45 wkroczyły na scenę. LAN z 1992 roku wyglądał zupełnie inaczej niż LAN z 1995 roku. Ale dzisiaj to, czego używamy, choć szybsze i lepiej dopracowane, jest w istocie identyczne z krajobrazem informatycznym takim, jakim był około 1996 roku.

Cały ten impet, celowy lub przypadkowy, stworzył niepowstrzymaną siłę mitu napędzającą branżę. Kariery były budowane na tej branżowej mądrości nauczanej przy ognisku nocą. Jedno pokolenie kurczowo trzymało się swoich ugruntowanych przekonań, nie wiedząc już, dlaczego ufało tym wytycznym ani czy nadal mają zastosowanie, a drugie było ich nauczane bez możliwości wiedzenia, że uczone są skróconych reguł kciuka, które miały być nauczane z towarzyszącą wiedzą i zrozumieniem tła i były zaprojektowane nie tylko dla bardzo konkretnej ery, mniej więcej pasma od 1996 do 1999 roku, ale także, w wielu przypadkach, dla bardzo konkretnych implementacji lub produktów, generalnie Windows 95 i Windows NT 4 na desktopach oraz serwery Windows NT 4.

Dziś ta wiedza jest wszędzie. Wystarczy zadać wystarczająco dużo pytań, a nawet młodzi specjaliści będący jeszcze na studiach lub na pierwszym stażu prawdopodobnie słyszeli przynajmniej kilka z bardziej powszechnych perełek konwencjonalnej mądrości branży IT. Czasami zalecenia, zastosowane dzisiaj, są prawie niegroźne, reprezentując niewiele więcej niż nieefektywność lub marnotrawstwo wydajności. W innych przypadkach mogą reprezentować dość ekstremalne stopnie złych praktyk dzisiaj niosące znaczące ryzyko.

Ciekawe będzie zobaczyć, jak długo jeszcze późne lata 90. będą tak ogromnie wpływać na naszą branżę dzisiaj. Czy następne pokolenie specjalistów IT w końcu wydałoby szerokie wezwanie do głębokiego rozumienia i zakwestionowania uczenia się na pamięć z poprzednich epok? Czy błędnie rozumiane zalecenia będą wciąż powszechne w latach 20. XXI wieku? Przy obecnym tempie zmian wydaje się mało prawdopodobne, aby jakiekolwiek znaczące zmiany w myśleniu branży nastąpiły przed rokiem 2030. IT próbowało przejść ze swojego Dzikiego Zachodu, gdzie każdy sam destylował surową wiedzę w praktyczne terminy, do kodyfikacji na dużą skalę, podobnie jak inne podobne dziedziny, jak inżynieria lądowa czy elektryczna, ale tempo zmian, choć znacznie zwolnione od szybkiego tempa lat 70. i 80., wciąż pozostaje tak wysokie, że wiedza jednego pokolenia jest prawie bezużyteczna dla następnego i tylko szerokie wzorce, podejścia i procesy myślowe mają dużą wartość, które można nauczać od mentora do studenta. Możemy z łatwością stanąć przed kolejnymi dwudziestoma latami Dzikiego Zachodu, zanim sprawy zaczną się naprawdę stabilizować.

Otagowanohistory patterns

Reklama

SMB IT Journal — the IT resource for small business